Specjalny anioł 04. grudnia 2007 22:26:00

    Przeczytaj uważnie do końca strony, nie zatrzymuj się na krok dopóki nie zobaczysz, że rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają

     Dwa podróżujące anioły zatrzymały się na noc w domu bogatej rodziny. Rodzina była niegrzeczna i odmówiła aniołom nocowania w pokoju dla gości, który znajdował się w ich rezydencji. W zamian za to anioły dostały miejsce w małej, zimnej piwnicy. Po przygotowaniu sobie miejsca do spania na twardej podłodze, starszy anioł zobaczył dziurę w ścianie i naprawił ją. Kiedy młodszy anioł zapytał dlaczego to zrobił, starszy odpowiedział,

     - "Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają."

     Następnej nocy anioły przybyły do biednego, ale bardzo gościnnego domu farmera i jego żony, by tam odpocząć. Po tym jak farmer podzielił się, resztą jedzenia jaką miał, pozwolił spać aniołom w ich własnym łóżku, gdzie mogły sobie odpocząć. Kiedy następnego dnia wstało słońce, anioły znalazły farmera i jego żonę zapłakanych. Ich jedyna krowa, której mleko było ich jedynym dochodem, leżała martwa na polu. Młodszy anioł, był w szoku i zapytał starszego anioła:

     - "Jak mogłeś do tego dopuścić ?".

     - "Pierwsza rodzina miała wszystko i pomogłeś im" - oskarżył.

     - "Druga rodzina miała niewiele i dzieliła się tym co miała, a ty pozwoliłeś, żeby ich jedyna krowa padła".

     - "Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają" - odpowiedział starszy anioł.

     - "Kiedy spędziliśmy noc w piwnicy tej rezydencji, zauważyłem że w tej dziurze w ścianie było schowane złoto. Od czasu kiedy właściciel się dorobił i stał się takim chciwcem niechętnym do tego by dzielić się swoją fortuną, w związku z czym zakleiłem tą dziurę w ścianie, by nie mógł znaleźć złota znajdującego się tam."

     - "W noc, która spędziliśmy w domu biednego farmera, Anioł Śmierci przyszedł po jego żonę. W zamian za nią dałem mu ich krowę. Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają."

     Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu i szybko odchodzą...

     Niektórzy ludzie stają się naszymi przyjaciółmi i zostają na chwilę... zostawiając piękne ślady w naszych sercach... i nigdy nie będziemy dokładnie tacy sami bo zawarliśmy nowe przyjaźnie!!!

     Wczoraj jest historią. Jutro jest tajemnicą.

     Dziś jest darem.

Anonim

 

zródło: www.adonai.pl 

 




Komentarze (1)


Pogrzeb ks. prałata Zdzisława Peszkowskiego 23. października 2007 18:26:00

 

    Dom dziadków, odkąd pamiętam był przepełniony wspomnieniami i symbolami z lat '39-'45. Zdjęcia, ordery, pamiątki miały wsymboliczną, odgrywały rolę pewnego rodzaju dewocjonaliów. Dziadek potrafił godzinami opowiadać historie z tamtych lat. Szczegółowo opowiadał o losach swoich najbliższych i swoich. Ojciec dzidka, policjant, zaraz na początku wojny został aresztowany i tegoż samego dnia zastrzelono jego brata. Jak się okazało, mój pradziadek zginął w Katyniu. Gdy dziadek żył i wracał wspomnieniami do tego czasu nikt z nas, wnuków, nie chciał tego słuchać. Wydawało nam się to takie odległe, wręcz nierealne. Gdy dziadek napisał o tym książkę, tym bardziej traktowaliśmy to jako kolejną publikację o charakterze przygodowym. Nie tylko nierozumieliśmy, co tak naprawdę stało się w lasku katyńskim, ale także nie chcieliśmy słyszeć nawet o tym co przeżywały rodziny zamordowanych, zaś dziadek miał tylko nas, którym mógł to opowiadać.  Dziadka z matką i młodszym bratem wywieziono w głąb Rosjii skąd wrócili do Europy z Armią gen. Andersa.

    Nigdy nie starczyło nam czasu ani ochoty na dziadkowe opowieścDla dziadka było to zbyt ważne, by o tym zapomnieć. Pozostały więc tylko stkania rodzin katyńskich, czy sybiraków. Ksiądz prałat Peszkowski był jednym z tych którzy nie chcą zapomnieć. On był, przeżył. Dziadek zmarł 10 lat temu i  dopiero po latach trafiłam na jego książkę.  8 października 2007 roku odszedł do Pana także ks. prałat Zdzisław Peszkowski. Wiedziałam, że na pogrzebie być muszę, dla dziadka...

 

 Monaliza

 

 

 


 źródło : www.plfoto.com




Komentarze (1)



ARCHIWUM

KATEGORIE

LINKI
PRYWATNE



KSIEGA GOSCI


mateussek | nadirejkazan | poziomka-05 | bo-to-moje-koffam | maniche-studio | Mailing